W ostatnim czasie udało mi się obejrzeć kilka nowości filmowych.
Spośród dwóch które chciałabym zaprezentować ciężko mi określić, który z
nich jest lepszy. Obie ekranizacje, na podstawie książek wzbudzają we
mnie emocje.
Pierwszy z nich to Nędznicy. Od strony technicznie film został wykonany
genialnie. Scenografia, odzwierciedlała wyobrażenie Francji z XIX wieku,
charakteryzacja bohaterów oraz stylizacji ich strojów także bez
zarzutu. Można by rzec, że pod tym względem spisali się na 5. Jeśli
chodzi o obsadzenie ról myślę, że było trafne, aczkolwiek w dwóch
przypadkach mam małe ale w kwestii śpiewu. Wg mnie najlepiej głosem i
emocjami operowali: Anne Hathaway, która wywołała ciarki i łzy oraz
Russell Crowe, który naprawdę był dla mnie zaskoczeniem i zdecydowanie
był lepszy od Hugh Jackmana, który najbardziej wczuł się w piosence
wprowadzającej do filmu, później było już nieco gorzej. Amanda Seyfried
ma przepiękny głos i to jest niezaprzeczalny fakt, ale roli w Cossete
wypadła cienko. Jej głos okazał się za słaby na ten musical psując
momentami odbiór. Ogólnie całokształt filmu oceniam dość wysoko.

Drugi
film to Życie Pi. Na wielu forach wywołuje on rożne emocje. Jedni go
sobie chwalą, inni wręcz przeciwnie. Jedno jest pewne, to świadczy o
tym, że nie da się przejść obok niego obojętnie. Jako główny zarzut jawi
się brak realizmu. No cóż na pierwszy rzut oka może tak być, jednakże
ze względu na specyfikę tego filmu, nie do końca to jest prawda. Dla
mnie ten film jest metaforą, w którym wątki nierealne jak owa wędrująca
wyspa, są zabiegiem specjalnym mającym na celu wzbudzić zwątpienie.
Ponoć był to także zamysł samego autora tekstu. Jak sadze odnosi się to
także do wiary w Boga. Zresztą w końcówce filmu jest to wyjaśnione. Po
drugie brak akcji, no cóż daremno tu szukać krwawej rozróby. Film jest
refleksyjny, pod pewnymi względami filozoficzny z niesamowitymi
widokami. Różnorodność zdań jest bardzo ważna, jednakże czasami kierując
się opiniami innych, można przegapić naprawdę interesujący film.
Dlatego, jeśli kogoś z Was zainteresuje jakiś film, to nie patrzcie na
opinie innych, bo to psuje tylko odbiór filmu poprzez sugerowany tok
myślenia. Więc najpierw obejrzyjcie a potem skonfrontujcie to z
powstałymi wcześniej opiniami.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz